W historii naszej Korporacji HZ Pikniki odgrywały ważną rolę; to były naprawdę wyjątkowe wydarzenia. Pamiętam list Prezydenta miasta, który dziękował nam za „najazd” na ruiny zamku w Czersku, a przez kilka lat spotykaliśmy się również w Kajetanach na terenie 3M, dzięki uprzejmości Piotra Freyberga. Każdy piknik wzbogacony był o pokazy, karaoke i atrakcje dla dzieci.
Ten wyjątkowy klimat najwyraźniej zakorzenił się w pamięci naszego Stowarzyszenia, ponieważ na hasło „Piknik” odpowiedzieli z entuzjazmem bardzo liczni członkowie. Połączenie tego wydarzenia z opłaceniem składek członkowskich okazało się świetnym pomysłem, który zmobilizował wielu członków do uregulowania zaległych zobowiązań.
Choć nie udało nam się dobić do setki uczestników, niewiele nam do niej brakowało. Mimo że w niedzielę naszego spotkania ostro lunęło, co być może sprawiło, że tegoroczna edycja nie w pełni dorównała tradycji dawnych spotkań plenerowych, nastrój był wyjątkowo radosny. Była to wspaniała okazja do spotkań po latach. Na pikniku obecny był pełen przekrój „HZ-towskiej” braci – od przedstawicieli roczników z lat 60-tych, przez te z lat 90-tych, aż po wszystkie roczniki pomiędzy nimi. Choć nie sprawdzaliśmy metryk, zlokalizowaliśmy m.in. absolwentów z 1964 oraz 1966 roku.
O tym, że nasze Stowarzyszenie absolwentów Wydziału, który przestał istnieć 30 lat temu, jest wciąż obecne w świadomości naszej Alma Mater, świadczyła obecność wyjątkowych gości. Odwiedziła nas trójka rektorów na czele z rektorem prof. Piotrem Wachowiakiem, prorektorzy: prof. Dorota Niedziołka oraz prof. Andrzej Zawistowski, a także dziekan Kolegium Gospodarki Światowej, Mariusz Próchniak.
Pomimo zamówienia tylko jednej kolejki piwa i jednej kolejki innych napojów, bilans spotkania zamknął się bez strat. Zachęceni tak żywą i szeroką reakcją na tę inicjatywę, postaramy się, aby nie był to ostatni Piknik. Zachęcamy do zgłaszania pomysłów, Wielka Ława z radością się z nimi zapozna i coś uradzi na kolejny raz.