W dniu 26 lutego 2026 roku zmarł po długiej chorobie w wieku 74 lat dr Marek Szmelter. Marek był bliskim współpracownikiem naszego wspaniałego profesora Andrzeja Całusa w Katedrze Prawa Międzynarodowego na Wydziale Handlu Zagranicznego SGPiS, a potem w Kolegium Gospodarki Światowej SGH. Wraz z Eufemią Teichmann został wybrany do składu ostatnich władz Wydziału HZ w latach 1990-1993 jako Prodziekan.
Jego wykłady i seminaria z problematyki prawno-międzynarodowej były bardzo cenione przez studentów. Mimo dużej aktywności w praktyce gospodarczej zawsze traktował dydaktykę priorytetowo. Był ostatnim kontynuatorem tego co w gronie absolwentów HZ moglibyśmy nazwać naukową i dydaktyczną „szkołą Profesora Całusa”. Zajęcia w SGH prowadził do 2020 roku.
Marka poznałem na trzecim piętrze „Madała”, słynnego Akademika SGPiS , przy ulicy Madalińskiego 6/8. Byliśmy na II-gim roku studiów i zdziwiło nas to, że wcześniej nie spotkaliśmy takiej osoby. Okazało się, że Marek skończył właśnie studia na wydziale prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu a na SGPiS przyjechał na studia doktoranckie.
Marek zrobił na nas wielkie wrażenie. Nie tylko dlatego, że jako już magister miał większe studenckie doświadczenie. Okazał się znakomitym uczestnikiem wieczornych rozmów w różnych składach pokoi na trzecim piętrze, gdzie głównie było grono z HZ-tu. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się dużo o Bydgoszczy z której pochodził i o Toruniu gdzie studiował. Podobał nam się Jego spokojny, miły sposób wypowiadania się oraz wiedza w wielu tematach poruszanych wtedy w akademikowych dyskusjach. My z różnych części kraju, mówiliśmy że Marek jest taki „pomorski” -rozważny i uporządkowany. Pewnie i też dla tego, dla nas, trochę młodszych, stał się ważnym autorytetem.
Nie bez znaczenia było też i to, że według nas wyglądem przypominał gwiazdy Hollywood. Mówiliśmy, że kiedy idzie niespiesznie trzecim piętrem „Madała”, to wyglada jak Gary Cooper w filmie „W samo południe”. To trochę przygotowało nas na poznanie Iwony małżonki Marka. Cieszyliśmy się, że oboje polubili nasze grono i włączyli się w nasze towarzyskie życie. Kiedy po latach spotykamy się w gronie przyjaciół z rocznika HZ-72, to do klasycznego zbioru studenckich wspomnień obowiązkowo należy zimowy wyjazd do Krynicy Morskiej i niezwykły sylwestrowy bal, właśnie z udziałem Iwony i Marka.
Przyjazd Marka na SGPiS okazał się początkiem długiej, znakomitej współpracy z Profesorem Andrzejem Całusem, który zaproponował mu dołączenie do zespołu Katedry Prawa Międzynarodowego na Wydziale. Marek obronił w 1980 roku pracę doktorska na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego a potem uzupełniał wiedzę m.in. na Harvard University oraz Mac Gill University w Montrealu.
W późniejszy okresie Marek swoją wiedzą wspierał ważne przekształcenia i procesy w polskiej gospodarce. Uczestniczył min. w pracach Rady Legislacyjnej przy Premierze RP, był ekspertem w pracach Sejmu oraz doradcą ministrów oraz Krajowej Izby Gospodarczej.
Miejscem do rozwijania praktycznego doradztwa prawnego stała się działalność w Kancelarii KNS, założonej na początku transformacji z udziałem Profesora Całusa przez Andrzeja Kratiuka i właśnie Marka Szmeltera. To tam na Mokotowskiej 4/6 była też formalna siedziba naszej Korporacji Absolwentów HZ i zespół, który prowadził prawne sprawy Korporacji.
Kiedy jedno z najstarszych w USA towarzystw powierniczych Pionier Funds z Bostonu postanowiło uczestniczyć w budowie rynku kapitałowego w Polsce, to na głównego doradcę prawnego wybrało właśnie Marka. Przez lata był jedną z kluczowych osób i wsparciem dla Alicji Małeckiej, która po latach pracy w zagranicznych bankach inwestycyjnych, kierowała utworzeniem Pierwszego Polskiego Funduszu Powierniczego Pioneer. Te wszystkie działania miały nowatorski charakter i wymagały tworzenia nowych regulacji prawnych. Pioneer był faktycznie wtedy u nas pionierem. W tym właśnie zakresie Marek osiągnął wielkie sukcesy stając się jednym z uznanych współtwórców regulacji polskiego rynku kapitałowego.
Mimo intensywnej pracy w Kancelarii, Marek cały czas prowadził wykłady i seminaria na SGH. Najlepszym potwierdzeniem zasług Marka dla uczelni i wyrazem podziękowania jest to, że należał do trzech pierwszych osób, które uhonorowano ustanowionym w 2018 roku medalem „ Za zasługi dla Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie”.
Wraz z wieloma osobami i nie tylko z trzeciego piętra „Madała,” cieszyliśmy się Jego przyjaźnią od czasów studiów. Poznaliśmy Jego żonę Iwonę, dzisiaj wybitnego, uznanego w świecie profesora Akademii Sztuk Pięknych i dwie wspaniałe córki. Marek niezmiennie inspirował nas do wartościowego i ciekawego życia. Jego mądrość, wysokie walory, a także wyjątkowy styl i urok osobisty, czyniły z Niego zawsze dla nas osobę wyjątkową. Był niezrównanym partnerem w naszych licznych przez lata rozmowach. Wnosił do nich uważność, własne ciekawe spojrzenie oraz wspaniałe poczucie humoru. Jesteśmy Markowi za to wszystko bardzo wdzięczni. I takiego właśnie Marka będziemy pamiętać.
W imieniu przyjaciół - Irek Nawrocki