Odszedł Andrzej Kratiuk-człowiek niezwykły, współtwórca naszej Korporacji.

Boleśnie zaskoczyła nas wiadomość, że 15 lutego 2021 roku po krótkiej, agresywnej chorobie i ciężkiej operacji odszedł Andrzej Kratiuk. Należał do wartościowego rocznika, który nasz Wydział ukończył w 1980 roku.

Andrzej jednocześnie ukończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Warszawskim i po studiach, za namową i z rekomendacji Józefa Oleksego, jako asystent dołączył do zespołu Katedry Prawa na Wydziale Handlu Zagranicznego, którą kierował Profesor Andrzej Całus. Były to początki ich długiej współpracy i wspaniałej przyjaźni. Na początku lat 90-tych wraz z Profesorem oraz Markiem Szmelterem założył znaną Kancelarię Prawną KNS z siedzibą na ulicy Mokotowskiej 4/6, którą kierował do dnia wyjazdu na operację.

To właśnie w Kancelarii u Andrzeja, w październiku 1991 roku spotkała się grupa inicjatywna na czele z Bogusiem Sosnowskim i ówczesną Dziekan panią profesor Eufemią Teichman, która rozpoczęła działania nad powołaniem Korporacji. Andrzej prowadził wszystkie sprawy prawne z tym związane a potem przez kolejne 30 lat, On i jego zespół, pro publico bono pomagali we wszystkich sprawach prawnych Korporacji. Także do dzisiaj formalnym adresem Korporacji jest właśnie Kancelaria. A przez te lata Andrzej był zawsze jednomyślnie wybierany jako przewodniczący wszystkich jej formalnych zgromadzeń. Prowadził te obrady znakomicie, z wielkim taktem i dobrymi sugestiami. Był więc nie tylko współtwórcą Korporacji, ale przez te wszystkie długie lata rozwiązywał jej prawne problemy i doradzał jej władzom także w szerszych, programowych sprawach. Nie tylko z tego powodu z Bogusiem Sosnowskim łączyła Andrzeja prawdziwa przyjaźń.

A do tych kwestii programowych Korporacji był dobrze przygotowany, bowiem jak to się kiedyś określało, był „urodzonym społecznikiem”. Na nasz wydział przyjechał z Chełma. W liceum był wyróżniającym się, błyskotliwym uczniem i naturalnym liderem w koleżeńskich gronach. Uprawiał sport, szczególnie biegi na 100 m oraz ulubioną piłkę nożną. Chodził też do szkoły muzycznej i grał na perkusji w zespołach muzycznych. Jak zawsze potem, był pełen energii i dobrych pomysłów.

W Dziekanacie HZ-tu Andrzej jako student pierwszego roku odebrał skierowanie do zakwaterowania w pokoju na studenckim osiedlu o pięknej nazwie „Przyjaźn” na Jelonkach. Autobusem 163 spod SGPiS-u jechało się na to słynne osiedle ponad godzinę. Drewniane baraki po radzieckich budowniczych Pałacu Kultury i Nauki z początku lat 50-tych, były zasiedlane studentami także z innych uczelni i nie miały portierni z wścibskimi portierkami, co bardzo pomagało w studenckim życiu i międzyuczelnianej integracji.

Jak wszyscy pamiętamy, w tym codziennym studenckim życiu blisko siebie, najlepiej poznaje się prawdziwe charaktery i emocje. A Andrzej miał wspaniały dar budowania dobrych relacji i przyciągania ludzi. Nic więc dziwnego, że wkrótce został wybrany na Przewodniczącego Rady Osiedla „Przyjaźń” , która była studencką władzą samorzadową. To Rada „rządziła” słynnym klubem „Karuzela”, Radiem „Jelonki” i wszelką działalnością kulturalną i sportową. Przez taką aktywność w kolejnych dekadach przeszło wiele osób, które potem były znakomitymi postaciami w dziennikarstwie, kulturze, nauce i działalności politycznej. Dla Andrzeja był to ciekawy etap studiowania i rozwoju społecznej aktywności.

Stał się także szerzej znany wsród studentów naszego Wydziału i SGPiS-u ale także i Politechniki, Akademii Medycznej i Uniwersytetu. I to w rezultacie poparcia tych uczelni został wybrany później na szefa całego środowiska studenckiego Warszawy, jako Przewodniczący Rady Okręgowej Zrzeszenia Studentów Polskich. ZSP w tym czasie prowadziło szeroką działalność kulturalna poprzez min. swoje kluby, takie jak „Stodoła”, „Hybrydy”, „Medyk” czy też „Park”. Także działalność turystyczna poprzez „Almatur” i liczne kluby turystyczne. Dochodziła do tego działalność wydawnicza a także studenckie sprawy socjalne. Wśród osób aktywnych w ruchu studenckim w tym okresie, Andrzej wspominany jest jako osoba, bardzo koleżeńska, integrująca oraz pełen konsekwencji i optymizmu, inspirujący szef. W tym czasie bliskim współpracownikiem Andrzeja, a później kolejnym Przewodniczącym Rady Okręgowej ZSP, był student Politechniki, a późniejszy Minister, Wiesław Kaczmarek. Z pewnością czas działalności w ruchu studenckim przyniósł Andrzejowi wiele doświadczeń społecznych i politycznych a także i tych menedżerskich.

Kolejnym, ważnym już naukowo etapem, były studia na wydziale prawa Uniwersytetu w Zurychu. Dzięki nim dobrze się umiał potem poruszać we współpracy z firmami i kancelariami z krajów niemieckojęzycznych, co stało się jedną z Jego specjalizacji zawodowych.

Wszystkie te wcześniejsze doświadczenia wspaniale rozwinął Andrzej po zmianach z początku lat 90-tych. Stworzył pod patronatem Profesora Całusa znakomity zespół i przez 30 lat kierował znaną i cenioną Kancelarią KNS. Ale nie byłby przecież sobą, gdyby na tym poprzestał.

Przez lata był zaangażowany w środowiska lewicowe a potem w liczne ważne inicjatywy społeczne. Większość z nich związana była ze staraniami o rozwój badań i poprawę opieki zdrowotnej. Był aktywnym członkiem wielu fundacji w tym założycielem Fundacji Onkologii Doświadczalnej i Klinicznej. Przez 25 lat był Prezesem Rady Fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienia bez Barier” prowadzącej min. projekty dotyczące pomocy chorym dzieciom oraz wyrównywania szans edukacyjnych i rozwojowych młodzieży. Były to sprawy bliskie jego sercu. Żona Małgosia, zmarła po ciężkiej chorobie onkologicznej w dniu swoich 40-tych urodzin i sam wspaniale wychował dwie córki, Anię i Basię.

Aktywność Andrzeja z ostatnich 20 lat jest nam wszystkim dobrze znana. Dla naszej Korporacji i szerzej absolwentów HZ-tu znajdował zawsze czas. Wielu przychodziło do Niego ze swoimi problemami biznesowymi, rodzinnymi a także zdrowotnymi. Umiał słuchać oraz mądrze doradzać i pomaga. Był dla wielu swoistą „instytucją”, która obejmuje wiele ról naraz i które daleko wykraczają poza pomoc w sprawach prawnych. Jego gabinet jak i cała Kancelaria były z tego powodu wyjątkowym miejscem na mapie Warszawy.

Wszyscy którzy znali Andrzeja długo, podkreślali, że się nie zmienia. Ma ciągle takie samo pozytywne podejście do ludzi i spraw jak wtedy kiedy poznawali Go na studiach lub w ruchu studenckim. Kiedy grał na boisku, grał pełnym sercem, walecznie, zespołowo i do ostatniem minuty. Zawsze z wiarą w zwycięstwo, niezależnie od relacji sił i wyższego PESEL-u przeciwników. Ale zawsze „fair-play”. Poza boiskiem postawa ta była jeszcze wyraźniejsza.

Andrzej był człowiekiem wierzącym w ważność w życiu zasad i konsekwentnie praktykującym prawość i lojalność. Wielokrotnie próbowano złamać w Nim te zasady nasyłając różne organa śledcze i prokuraturę. Utrudniono Mu tym kilkanaście lat życia zanim sądy nie oddaliły absurdalnych zarzutów.

Nasz Korporant Józek Oleksy, uważał Andrzeja za jednego ze swoich najbliższych przyjaciół. Prowadzili gorące dysputy o życiu politycznym i społecznym kraju. Bardzo się lubili i cenili. Cieszyło to wszystkich, którzy ich znali.

Profesor Całus, kiedy dowiedział się o śmierci Andrzeja powiedział, że miał dwa ważne filary przyjaźni, na których mógł polegać i się wspiera. Byli to właśnie Józek i Andrzej, jego asystenci i wychowankowie, których obu los zabrał przedwcześnie.

Z pewnością wielu z nas odczuwa odejście Andrzeja podobnie. Odszedł nagle i przedwcześnie, i także dla wielu z nas był wielkim filarem przyjaźni i życzliwej pomocy.

Jeszcze na początku grudnia, tak jak od ponad dwudziestu lat, grał w gronie starych przyjaciół w hali w piłkę nożną. I tak jak zawsze wracając do domu słuchał ulubionego swojego zespołu z Lublina - Budki Suflera i ulubionych piosenek - „Cień wielkiej góry” czy też „Sen o dolinie”.

Każdy kto znał bliżej Andrzeja pamięta go we własny sposób. Dobrze to oddają słowa różnych osób po Jego odejściu, choć wszyscy czujemy podobnie, że odszedł bardzo wartościowy człowiek, który swoją życiowa aktywnością dokonał wiele dobrego.

Wpisy

19 III 2023 r. 23:51

Nie radio "Jelonki" tylko "Radio Zielonego Osiedla". Mieszkałem na Jelonkach w latach 1972 -1977, pracowałem w radiu RZO, tworzyliśmy wspaniały zespół. Niezapomniane audycje i sobotnie koncerty życzeń, coś niebywałego jak na tamte czasy, ile ciekawych imprez, prelekcji, filmów - bogactwo wiedzy i wrażeń.

Może ktoś się odezwie, ktoś komu te czasy nie były obojętne i chciałby z przyjemnością o nich podyskutować i jeszcze raz wrócić myślami tam..... na nasze wspaniałe Jelonki.

Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Zielonego Osiedla, zwłaszcza z domku nr 63, trzymam za was kciuki abyście pozostali tam jak najdłużej!

Jan Ulaniuk

10 I 2022 r. 13:41

Wybaczam. Znałem go od podstawówki. Był zawsze oślizgły i złośliwy. Narobił mi w życiu. Ani najpierwszy w szkole. Rywalizacja. Zawsze asertywny do bólu. Po prostu Andrzej wytarzany w śniegu przeze mnie. Bałwan. Jeszcze raz Paskudzie wybaczam. Gówno go obchodziło życie innych. Myślałem, że po latach zmądrzał. Ale mi dojebał. Świnia wieprz do bólu. Jeszcze raz wybaczam świni i wieprzowi

26 II 2021 r. 16:49

Żegnaj Andrzeju!

Wyrazy współczucia dla Bliskich .

Magda Radomska

26 II 2021 r. 15:04

Bardzo smutna wiadomość.

Niech spoczywa w pokoju. Szczere wyrazy współczucia dla Jego bliskich.

Członkini Korporacji HZ

24 II 2021 r. 17:56

Ubolewam nad tym, ze nie miałem okazji poznać Andrzeja osobiście. W zadumie chylę czoła, wielce zasłużona postać! Serdecznie współczuję Jego najbliższym. Niech spoczywa w pokoju. Adam Skrybant

24 II 2021 r. 17:37

Odszedł człowiek życzliwy, przyjazny i uczciwy. Wielka strata dla wszystkich. .

Krzysztof Szumski

24 II 2021 r. 10:50

Żegnaj Andrzejku - Odszedł Człowiek - który tak wiele dal innym. To On dzielił się z nami swoim humanizmem, życzliwością , ciepłem, - i to wszystko na przekór otaczającej Go rzeczywistości, wbrew doświadczanym szykanom, pomówieniom i całej gammy innych rodzajów " życzliwości" łatwo u nas serwowanej. . Uczył nas wiary w dobro ludzi - przekonywał,że zawsze jest zwycięskie. Bliskim wyrazy najgłębszego współczucia.

Bogdan Radomski

24 II 2021 r. 07:52

Bardzo dobry tekst, celnie oddający drogę życiową i charakter Andrzeja.

Gwoli ścisłości wypadałoby tylko doprecyzować okres "jelonkowski". Nie było tam Rady Osiedla "Przyjaźń:", lecz "CRM" - czyli Centralna Rada Mieszkańców. Nie było Radia "Jelonki", tylko Radio Zielonego Osiedla.

Należałem do niewielkiego grona - wówczas kolegów, teraz wieloletnich przyjaciół - którzy namówili Andrzeja do kandydowania na Przewodniczącego CRM na Jelonkach. Jak trafny był to wybór, pokazał wkrótce po objęciu funkcji.

Mnie najbardziej utkwiło w pamięci spotkanie z Adamem Michnikiem w klubie "Karuzela", które Andrzej zorganizował. Był to rok 1979, długo przed strajkami sierpniowymi i powstaniem "Solidarności", gdy Michnik był "demonem" dla ówczesnej władzy. Tym spotkaniem Andrzej pokazał, że potrafi iść w poprzek utartych schematów, potrafi rozmawiać z każdym i - przede wszystkim - wykazał się odwagą cywilną.

Te cechy towarzyszyły mu przez całą drogę działalności zawodowej i działalności społecznej. Takim Go pamiętam.

Odszedł niespodziewanie, zbyt szybko...

Żegnaj

Mirek M.

24 II 2021 r. 00:06

Bardzo smutno gdy odchdzą tacy ludzie. RIP

23 II 2021 r. 21:02

Smutek i żal RIP

23 II 2021 r. 21:02

Smutek i żal RIP

23 II 2021 r. 21:01

Cześć Jego pamięci !

Niech odpoczywa w Pokoju.

Helena Grużewska

23 II 2021 r. 20:59

Smutek. Żal RIP

23 II 2021 r. 20:58

)

23 II 2021 r. 20:57

Smutek i zal RIP

23 II 2021 r. 20:56

Smutek i zal RIP

23 II 2021 r. 20:52

Andrzeja poznałem 33 lata temu jeszcze jako student 3 roku HZ SGPiS. Od tego czasu był dla mnie starszym, dobrym Kolegą czy to z organizacji studenckiej ZSP czy po prostu z Alma Mater. Był zawsze pomocny i znajdował czas, aby doradzić i przekazać swoje cenne dla mnie swoje zdanie, czy w sprawach Korporacji czy też prywatnych. Pomógł mi w wielu sytuacjach życiowych i czułem Jego dużą sympatie do mnie. Rozmowa z Andrzejem w Jego kancelarii była dla mnie zawsze wydarzeniem, tak mocno ceniłem Jego bliską sympatyczną koleżeńskości, mądrość życiową oraz najwyższe kompetencje zawodowe. Dla Korporacji HZ Andrzej był nie tylko jej współtwórcą, ale też oddanym jej Przyjacielem, z pro bono aktywnością i osobistym bezinteresownym zaangażowaniem. Zawsze myślał zespołowo i z troską podchodził do problemów Koleżanek i Kolegów z naszego Wydziału. Myślał w kategoriach „My”. Smutne, duży żal, że tak szybko od nas odszedł, będziemy Go, jestem przekonany, mieli zawsze w pamięci. Żegnaj Drogi Andrzeju!

23 II 2021 r. 20:52

Niech odpoczywa w pokoju.

Cześć Jego Pamięci !

Helena Grużewska

23 II 2021 r. 18:27

Odszedł nagle Andrzej - piękny Człowiek.

Jego życiową pasją było pomaganie ludziom.

W trudnych momentach życia także i ja otrzymałem od Ciebie nieocenioną pomoc. Dziękuję Ci za wszystko.

.

Wyrażam serdeczne współczucie Rodzinie i Bliskim Andrzeja, w tym Irkowi, którego łączyła

z Nim niezwykła przyjaźń, widoczna także w działaniu na rzecz innych.

Żegnaj Drogi Andrzeju !

Andrzej Guział

23 II 2021 r. 17:31

Nie znałem. ale wiele dobrego o Nim słyszałem.

Sewer G,

23 II 2021 r. 14:31

Andrzeju, do zobaczenia ...

23 II 2021 r. 14:23

To nieczęsty przykład Człowieka Życzliwego, wnoszącego do naszego życia uśmiech i optymizm. Z rozmów z Nim wynikało, że starał się pomóc każdemu, kto się do Niego z taką potrzebą zgłosił. Również i ja takiej pomocy w mojej działalności parlamentarnej doświadczyłem. Żegnaj , Andrzeju. Smutno, bardzo smutno.

Marek Borowski

23 II 2021 r. 14:00

Salut Andrzej,za całe Twoje życie - doczesne i przyszłe.

Wojtek Zasadziński

23 II 2021 r. 13:42

Pamiętam Jego walkę o każdy dzień życia Małgosi ... teraz On dołączył do Niej. Dziękujemy Ci Andrzeju, że z byłeś z nami. Do zobaczenia w lepszym świecie. Alicja Zielnik

23 II 2021 r. 12:25

Odszedł Boguś, odszedł Józek, teraz Andrzej...wszyscy przedwcześnie, pusto bez nich, a to oni byli ojcami Korporacji, niezwykłymi, dobrymi i mądrymi ludźmi.

Rodzinie Andrzeja składam wyrazy szczerego współczucia.

Żegnaj Andrzeju, Rest In Peace.

Sławek Ludwikowski

23 II 2021 r. 12:07

Super Kolega i Przyjaciel. Zawsze otwarty i chętny nam do pomocy. Odszedł zbyt wcześnie. Wielka strata.

Marek Łyżwa

23 II 2021 r. 11:39

RIP

23 II 2021 r. 11:10

Zegnaj,

Bedzie nam Cie brakowac. Dziekujemy za wszystko czego dokonales dla naszej Korporacji.

Niech spoczywa w spokoju

Ryszard Dudziuk

23 II 2021 r. 10:26

Andrzej był zawsze wierny swoim przyjaciołom, nie ulegał koniunkturom, życzliwy i pomocny wszystkim w każdej sprawie, bardzo wiele nam ubywa w niełatwych czasach KKalicki

23 II 2021 r. 10:02

Żegnaj Andrzeju..

Pozostaniesz w mojej pamięci jako miły i życzliwy Kolega.

Najbliższym składam szczere wyrazy współczucia!

Jurek Wieczorek

23 II 2021 r. 09:08

ODSZEDŁ JEDEN Z OJCÓW ZAŁOŻYCIELI (FOUNDING FATHERS) KHZ. POZOSTAJE PO NIM

ŻAL I BÓL, ALE JEDNOCZEŚNIE WIELKIE UZNANIE I WDZIĘCZNOŚĆ ZA JEGO UNIKALNY I BEZCENNY WKŁAD DO ROZWOJU KORPORACJI ORAZ DLA DOBRA JEJ CZŁONKIŃ I CZŁONKÓW. TEN JEGO DOROBEK PRO PUBLICO BONO NIGDY NIE UMRZE, ŻYĆ BĘDZIE PO WSZE CZASY. SKŁADAM SERDECZNE KONDOLENCJE RODZINIE ZMARŁEGO ORAZ KIEROWNICTWU I CAŁEJ

RODZINIE KORPORACYJNEJ. Sylwester SZAFARZ

23 II 2021 r. 08:59

Trudno wyrazić słowami żal. Twoja radość życia i zyczliwość wobec innych pozostanie w naszych sercach. Żegnaj Drogi Andrzeju. Wacław Oleksy

23 II 2021 r. 08:23

Andrzeju, do zobaczenia!

23 II 2021 r. 00:05

Przyciągał i fascynował swoją osobowością. Integrował osoby z różnych

środowisk wokół spraw społecznie ważnych.

22 II 2021 r. 23:27

Przy Tobie Andrzeju rozwinęliśmy zawodowe skrzydła. Od Ciebie uczyliśmy się hartu ducha.

Od Współpracowników

22 II 2021 r. 23:27

„Ale czasem kiedy jest wieczór

I wszystkie gwiazdy wstają do pieśni

To nam brakuje paru kolesiów

Którzy na tamtą stronę już przeszli”

A.Sikorowski

22 II 2021 r. 23:26

W naszych myślach i wspomnieniach będziesz zawsze obecny. Słuchaliśmy tego razem, a teraz brakować będzie tu Ciebie.

Od Przyjaciół z Jelonek

22 II 2021 r. 23:25

Niech otuli Ciebie serdeczność naszych wspomnień i wdzięczność.

22 II 2021 r. 23:25

W trudnych chwilach życia imponował niezłomnością i odwagą. Umiał trwać przy prawdziwych wartościach, dodając innym wiary w ich sens.

22 II 2021 r. 23:25

Chciał i potrafił być pomocny. Wspierał każdego swoją radą, optymizmem i uśmiechem. Wielu obdarowywał swoją niezawodną przyjaźnią.

22 II 2021 r. 23:24

Dziękujemy Ci Andrzeju za wszystko czym nas i wielu innych obdarowałeś w życiu studenckim, pracy i na boisku, na którym spotykaliśmy się do grudnia ubiegłego roku przez kilkadziesiąt lat.

Od Starych Przyjaciół z boiska piłki nożnej

22 II 2021 r. 23:24

Był prawdziwie obecny w życiu bliskich mu ludzi. Zawsze mogliśmy liczyć na Jego wsparcie i pomoc. Pełen życia i dobrej energii, z godnością stawiał czoła wszelkim przeciwnościom.

Będzie nam brakowało Jego wiedzy i cennych rad, Niezwykłego poczucia humoru, ciekawych historii i trafnych ripost.

Magda i Wiesław Szczuka

22 II 2021 r. 23:23

Znakomity prawnik i menedżer. We wszystkim czym się zajmował, prawy, profesjonalny i zaangażowany.

22 II 2021 r. 23:08

Człowiek niezwykły, od wczesnej młodości i przez całe zawodowe życie pełny społecznej pasji i wrażliwości.

Od Przyjaciół