Malarka Lidia Snitko-Pleszko

Nasze Spotkanie Wielkanocne odbyło się w pierwszą środę kwietnia w Jajku na SGH. No bo jakie miejsce nadaje się na wielkanocne jajeczko bardziej niż klub Jajko. Gościem Honorowym była artystka malarka Lidia Snitko-Pleszko, prywatnie żona naszego kolegi Korporanta Aleksego Snitko-Pleszko (rocznik 1965) i właściwie prawie nasza Korporantka, ponieważ bierze udział w naszych spotkaniach pewno częściej niż wielu prawdziwych Korporantów.

Lidia bardzo interesująco opowiadała o swojej 40-letniej karierze zawodowej ilustrując to slajdami swoich prac. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom uzyskała na wydziale Architektury Wnętrz w 1974 roku. Początkowo zajmowała się zgodnie ze swoim wykształceniem projektowaniem wnętrz i elementów plastycznych do nich: żyrandoli, mozaik ściennych, metaloplastyki (formy wykuwane w blasze miedzianej).

Były to lata - jak opowiada - fascynacji impresjonizmem – i ją też fascynował kolor i kreska. Od 1984 roku poświęca się wyłącznie malarstwu sztalugowemu i rysunkowi. Zgodnie z duchem impresjonizmu maluje pejzaże na licznych plenerach, w których bardzo chętnie uczestniczy. Szczególne wrażenie robią jej prace z Buska w jesiennych kolorach.

To jej jednak też nie wystarczyło i zaczęła szukać w swoich pracach dowcipu. Chciała, żeby jej obrazy były „bardziej przedstawiające”. Stąd jej zainteresowanie portretem i karykaturą. Mówi o sobie, że specjalizuje się w portrecie, który najchętniej wykonuje z natury w różnych technikach malarskich. To staje się obciążeniem zawodowym, ponieważ każdą oglądaną twarz przetwarza w głowie na obraz.

Maluje wiele portretów najrozmaitszych osób. W lutym 2010 roku zrobiła portret prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kilka tygodni przed katastrofą smoleńską. Tę umiejętność wykorzystała m.in. w czasie swojego pobytu na Lazurowym Wybrzeżu. Bardzo lubi też malować akty, których kilka załączyliśmy poniżej.

Ale najżywiej powitaliśmy karykatury kożanek i kolegów jej męża ze studiów na naszym Wydziale, których cześć była obecna na sali, m.in. Andrzeja Łochowskiego, Zbyszka Lewandowskiego i jej meża Aleksego Snitko-Pleszko. Bez trudu rozpoznaliśmy też portrety Bogusia Sosnowskiego czy Piotra Freyberga.

Miała kilkanaście wystaw indywidualnych w kraju i za granicą oraz uczestniczyła w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych. Brała udział w wielu aukcjach na cele charytatywne. Wiele jej prac znajduje się w zbiorach prywatnych w krajach Europy i w USA.

Było to bardzo sympatyczne i udane spotkanie. Odetchnęliśmy od codziennego kołowrotu w atmosferze sztuki. Po pokazie mogliśmy porozmawiać z malarką, a także złożyć sobie nawzajem okolicznościowe życzenia.

Wykaz wystaw indywidualnych i zbiorowych oraz prezentację dzieł artystki znajdziesz w Galerii Lidii Snitko-Pleszko.